Oporna końcówka drążka z jednej strony z drugiej strony wyszło ładnie tylko był problem znowu z odkręceniem końcówki od drążka . Model: Mondeo. Silnik: 2.0 benzyna. Rocznik: 2011. Postów: 18. [MK2] ściąganie na nierównościach. Witam wszystkich, mam problem ze swoim Mondeo 2,5v6 kombi. Problem występuje na nierównościach, typu dojazd do skrzyżowań i tarka lub jakieś dołki koleiny. W momencie gdy koło mi wpada w jakąś nierówność ciągnie mi kierownicę Skąd: krosniewice. Model: Focus. Silnik: 1,8 TDDi. Rocznik: 2001. Postów: 73. Maglownica stuki na nierównościach. Witam. panowie potrzebuję porady sprawa dotyczy maglownicy. ostatnio zauważyłem stuki na nierównościach a że wyeliminowałem kwestię suków w zawieszeniu wczesną wiosną ( całe zawieszenie wymienione od wahaczy Witam Mam problem jak w temacie jestem posiadaczem tego samochodu od tygodnia na początku wszystko było ok jednak problem zaczął się po przejechaniu po Odp: Stuki silnika Mondeo mk4 2.0 BP . jak silnik się nagrzeje to słychać te stuki na zimnym niema albo jest słabo słyszalne, marco102: 26-04-2017 20:39: Jazda na wprost, np. 60km/h lekki ruch kierownicy w prawo i prawidłowo wraca sama do pozycji 0, lekki ruch kierownicy w lewo i nie wraca całkowicie do pozycji 0, zostaje lekko skręcona w lewo na tyle że auto nadal zjeżdża na lewą stronę. Muszę sam nią wrócić na wprost ale robię to bez żadnych oporów. . 15-07-2012, 22:14 #1 ford::average Zarejestrowany: 06-02-2008 Skąd: Południe Model: Fiesta, Focus Silnik: TDCI, TDCI Rocznik: 2007, 2013, Postów: 92 Stukanie na nierównosciach poprzecznych, czy to przegub? Witam, Mam już od dłuższego czasu problem ze stukaniem na nierównościach poprzecznych w prawym kole. Odrazu chciałbym zaznaczyć ze łączniki są nowe, sworznie tez poduszka pod amortyzatorem oraz gumy stabilizatora tez. Stukanie odczuwalne jest czasami na podłodze auta, a jak przejeżdżam przez "lezących policjantów" słuchać metaliczny stuk (KLIK). Jest tez delikatny luz miedzy przegubem wewnętrznym a zewnętrznym na połosi. Czy takie stuki może właśnie dawać przegub wew>? Chłopaki pomóżcie, bo mi juz ręce opadają... __________________ Ford - Stworzony by cieszyć. Zaprojektowany by trwać Ostatnio edytowane przez evo ; 16-07-2012 o 19:42 15-07-2012, 23:26 #2 ford::amateur Zarejestrowany: 14-02-2011 Skąd: woj. łódzkie Model: ford s max Silnik: Rocznik: 2007 Postów: 1 Odp: Stukanie na nierównosciach poprzecznych, czy to przegub? miałem podobny problem,zmieniałem amorki BILSTEIN -3 razy i nic w koncu zmieniłem mechanika i amory na KYB -brak stuków 16-07-2012, 06:25 #3 ford::specialist Zarejestrowany: 28-09-2010 Model: MK3 Kombi Silnik: TDCI 130 KM Rocznik: lipiec 2002 Postów: 614 Odp: Stukanie na nierównosciach poprzecznych, czy to przegub? Lepiej wymień półośkę, skoro masz luzy. Dla własnego bezpieczeństwa. Może stuki też znikną. 21-07-2012, 01:06 #4 ford::average Imię: Motomaniak Zarejestrowany: 26-09-2007 Skąd: łódzkie Model: Mondeo MK3 i inne Fordy Silnik: Benz. ewent. Lpg Rocznik: 1991-2017 Postów: 186 Odp: Stukanie na nierównosciach poprzecznych, czy to przegub? u mnie też coś stuka na rozdłubałem prawy i krzyżak ma ze 0,5 cm luzu i przesuwa się po frezie w obie mu podkładki pod mnie dodatkowo trzepie budą przy przyspieszaniu wg forum to od tego kielich mam wybity w mnie też pólośki mają mały luz poosiowy jak szarpę. Ostatnio edytowane przez stadar ; 21-07-2012 o 01:09 25-07-2012, 21:09 #5 ford::beginner Zarejestrowany: 06-01-2008 Skąd: S-c Model: Mondeo Mk3 Silnik: HE Duratec + Stag4 Rocznik: 2003 Postów: 17 Odp: Stukanie na nierównosciach poprzecznych, czy to przegub? Jak szarpie buda przy dodawaniu gazu w trakcie jazdy - przegub wewnetrzny (prawdopodobnie wywalilo krzyzak i lata w przegubie). Jesli tylko metaliczny stuk - masz wybite amortyzatory (sprawdz czy nie ciekna). __________________ był: Escort Mk7 8V 75KM - Radze sobie jak umiem... Pracuś. jest: Mk3 Duratec + Stag4...ceny paliwa oszalaly... 02-08-2012, 22:46 #6 ford::average Zarejestrowany: 06-02-2008 Skąd: Południe Model: Fiesta, Focus Silnik: TDCI, TDCI Rocznik: 2007, 2013, Postów: 92 Odp: Stukanie na nierównosciach poprzecznych, czy to przegub? amory nie ciekną, na diagnostyce wychodzi ze nawet prawy jest lepszy niz lewy. Mam tez wrażenie jakby ta strona była mniej sztywna, wjezdzajac np w dziurę. Druga sprawa jest taka ze zawsze przy skręcaniu w prawo gdzie stona prawa jest odciążona koło prawe bardzo szybko traci przyczepność po dodaniu gazu. z lewej cos takiego nie wystepuje. Czy jesli pokazało na diagnostyce ze amor jest ok moze byc uwalony? moze wymienic na uzywke zeby sprawdzic? co wy na to? __________________ Ford - Stworzony by cieszyć. Zaprojektowany by trwać Ostatnio edytowane przez evo ; 08-08-2012 o 14:39 08-08-2012, 14:41 #7 ford::average Zarejestrowany: 06-02-2008 Skąd: Południe Model: Fiesta, Focus Silnik: TDCI, TDCI Rocznik: 2007, 2013, Postów: 92 Odp: Stukanie na nierównosciach poprzecznych, czy to przegub? del __________________ Ford - Stworzony by cieszyć. Zaprojektowany by trwać Ostatnio edytowane przez evo ; 03-10-2012 o 20:18 #1 Witam Trafiło mi się mondeo 2002r tdci 130 koni z dwoma problemami. Pierwszy: coś stuka w silniku tylko w czasie jazdy, najbardziej w przedziale 2-3tyś obrotów. Drugi: wskazówka temperatury ledwo się podnosi. Przy pierwszym problemie znalazłem jeden luźny popychacz (około 2mm luzu). Nowa dzwigienka założona. Problem drugi, wymienione oba termostaty, układ odpowietrzony. Niestety obie usterki nie znikły. Dalej coś stuka, nie wiem co, tak jak pisałem najbardziej w przedziale 2-3 tyś, im dynamiczniej się przyśpiesza tym głośniej słychać. Silnik dalej nie dogrzewa, podłączyłem kompa, pokazuje 70 stopni temp płynu i temp głowicy. Termostat otwarty, wszystkie węże ciepłe, najdziwniejsze, że wiatrak się załącza co jakiś czas. Jutro dalej będę grzebał, ale przydadzą sie jakieś wskazówki. #2 Silnik dalej nie dogrzewa, podłączyłem kompa, pokazuje 70 stopni temp płynu i temp głowicy. Termostat otwarty, wszystkie węże ciepłe, najdziwniejsze, że wiatrak się załącza co jakiś czas. a może czujnik oszukuje? #3 Węże nie są właśnie gorące, nie mam termometru, ale na dotyk właśnie tak 70 stopni może mają. Nie sprawdziłem tylko jak z ogrzewaniem jest. #4 Silnik dalej nie dogrzewa, podłączyłem kompa, pokazuje 70 stopni temp płynu i temp głowicy. widocznie założyłeś termostaty o temperaturze otwarcia 70 stopni #5 Termostat otwarcie 88 stopni, firma Vernet, może jakiś uszkodzony się trafił. Zastanawia mnie jeszcze ten wiatrak czemu się załącza. Na wolnych obrotach tak co minutę na około 3 sekundy. #6 Na wolnych obrotach tak co minutę na około 3 sekundy. może klimę wyłącz. #7 Wydaje mi się, że była wyłączona, ale teraz to już nie jestem pewny. #8 Zmieniłem dziś termostat na inny i chłodzenie wróciło do normy. Zostało tylko stukanie, klient mówi, że teraz jak się nagrzeje to stuka dużo mniej. Możliwe, żeby tak stukał wtrysk? Czy może to coś innego, może sworzeń tłoka? #10 Tylko,że stukanie słychać tylko w czasie jazdy, na postoju można gazować i nic. Nie bardzo mam ochotę siedzieć pod maską ze stetoskopem w czasie jazdy #11 Zakoduj wtryski. Sprawdzaleś czy sa numery w skanerze? #12 Tylko,że stukanie słychać tylko w czasie jazdy, na postoju można gazować i nic. Nie bardzo mam ochotę siedzieć pod maską ze stetoskopem w czasie jazdy To zrób mu obciążenie na postoju. Ręczny, wyższy bieg, gaz i puszczać sprzęgło. jak nie pomoże, to panie będzie grubo. #13 Wytryskiwacz leje na moje oko, nie dosłownie oczywiście. Sprawdź korekty i przelewy. #14 Tam mógł sie rozkodowac tylko #15 Jakby się rozkodował to byłby błąd i nierówna praca, walczę z bardzo podobnym problemem, kia na boschu, stuk między 1500 a 2000 obrotów, mniej mocy na niskich i nierówna praca zimnego przez 20 sekund. Dostałem diagnozę, że wszystkie wtryski na wolnych dają za mało. Ja przy takich dziwnych stukach od razu wyciągam wtryski i wiozę do sprawdzenia, unikam takich robót bo zawsze jest płacz co do cen ale z tych co wziąłem póki co zawsze to były wtryski. #16 Wytryskiwacz leje na moje oko Sikamy zawsze z wiatrem, nigdy pod #17 Jakby się rozkodował to byłby błąd I tutaj muszę się z tobą nie zgodzić. Sterownik nie widzi jakie kody mają wtryskiwacze więc jak ma wyrzucić błąd, nierówna praca tak ale nie błąd. Sikamy zawsze z wiatrem, nigdy pod A ja ZAWSZE przez zamknięty rozporek i pod wiatr. #18 A ja ZAWSZE przez zamknięty rozporek i pod wiatr. Ja też, ale tylko gdy mam więcej niż 4 promile, choć przeważnie nie pijacy jestem #19 Tam mógł sie rozkodowac tylko Ale co, wziął i się rozkodował? Pierwsze słyszę o takiej możliwości. Jakim cudem czy tam zbiegiem okoliczności? choć przeważnie nie pijacy jestem Ta, od razu przeważnie. #20 Te silniki tak maja ze jak zgubi kod to twardo chodzi. Sprawdzić czy sa numerki przy wtryskach. Jak 0000000 lub xxxxxx to rozkodowany. #1 Od jakiegoś czasu pojawiły mi się głuche stuki w przednim zawieszeniu. Przezornie udałem się na stacje obsługi,tam przejrzeli,wytrząchali ale usterki nie stwierdzili. Podejrzewali drążek stabilizatora-wymieniłem,odboiniki gumowe-wymieniłem,końcówki sam,że może to maglownica- ale jak to sprawdzić?Jak by ktoś znał jakiś prosty sposób na sprawdzenie bardzo proszę o podpowiedz (dotyczy Opel astra II #2 a może to jest uszkodzone górne łoże mcpersona, bo bez demontażu często nie widać że jest wyrobione #3 a może to jest uszkodzone górne łoże mcpersona, bo bez demontażu często nie widać że jest wyrobione Dokładnie, też to obstawiam, górna poducha wybita i stąd te stuki #4 Faktycznie tego nie sprawdzałem,chociaż na stacji diagnostycznej powiedział mi gościu,że z amorkami jest wszystko Obstawiał,jak pisałem wcześniej końcówki i drążki stabilizatora. Po ich wymianie jest lepiej ale jeszcze w tygodniu sprawdzę co myślicie o tym,że może to maglownica? #5 z tego co ja wiem to maglownica może mieć luz międzyzębny objawiający się luzami przy skręcie i wtedy stuka #6 Czy poduszkę da się wymienić w tzw."garażu", czy lepiej postawić do stacji obsługi aby nie "napytać" sobie biedy? #7 sciagacze jak posiadasz sam zrobisz #8 nie koniecznie to musza byc poduszki od amorkow. moze to rowniez byc guma na drazku stabilizacyjnym. jest miejsce gdzie drazek jest przykrecany do karoseri lub belki metalowe ktora idzie pod silnikiem, mialem juz kilka takich przypadkow. mysle ze te gumy beda duzo tansze i do wymiany w garazu, nie pamietam jak to jest rozwiazanie w tym samochodzie i jak jest to przykrecone. #9 Dzisiaj podczas mycia zauważyłem,że prawdopodobnie "poszła" poduszka przednia zawieszeni silnika. Tak to bynajmniej wzrokowo wygląda. W sklepie cena wygląda na dosyć prostą sprawe,tylko zastanawiam się czy nie potrzeba przed zdjęciem starej poduchy jakoś "podeprzeć" silnika. Ryzyk fizyk biorę się do montażu,jak wyjdzie -napiszę. #10 Wymontowałem,ale okazało się,że poducha jest w dosyć przyzwoitym stanie, więc to nie jest to. Jedna śruba miała spory luz i po dokręceniu wszystko wygląda jakby trochę lepiej szarpie przy ruszaniu do przodu,a i stukanie jakby troszkę mniejsze. Trzeba będzie jednak zajrzeć do gumek w amorkach,ale sam tego chyba nie zrobie. #11 Ja tez tak mysle ze to sa łożyska mcpersona w kolumnie warto by do niech zajrzeć #12 A ja bym jeszcze zastanowił się nad zużyciem amorków w peugeot 306 kumpel miał podobny przypadek stukało i nikt nie wiedział z kąt i w koncu wymienił amorki a miały jakieś 40% i minęło fakt że na tyle. #13 E górnik aleś temat odkopał, myślę że kolega już nie będzie się zastanawiał już pół roku minęło. #14 ee no może nie sprawdziłem daty. Ale też walczę z podobnym problemem w reni i czekam na przegląd. #15 witam. może ktoś tu zajrzy kto miał podobny problem. samochód opel astra g dti. od dłuższego czasu męczą mnie głuche stuki w przednim zawieszeniu (strona od kierowcy) przy przejeżdżaniu przez prób np: w garażu lub krawężnik stuka (jak się najeżdża, jak i koło spada z krawężnika - stuka), przy jeździe po dziurawej łatanej drodze wali jakby miało się coś rozpaść i nasila się na mrozach. byłem w 4 zakładach (szarpaki, łomy w użyciu) i nikt nic nie stwierdził ale wszyscy słyszą (na postoju bujanie itp cisza - jedynie w czasie jazdy) - diagnoza wszystkich podobna,że wszystko sztywne i jeździć aż coś padnie lub ten typ tak ma.. wymienione wszystko oprócz sworznia od strony pasażera, tulei wahaczy i gum sanek... nie stuka przy przy ruszaniu, nie ściąga, luzów w kierownicy brak... prosiłbym o konkretne odpowiedzi osób, które miały podobny problem i jak udało się im go rozwiązać. z góry dzięki za ewentualną pomoc #16 Sprawdź może dokręcenie śruby od Mcpersona od góry ewentualnie sprawdzić końcówki stabilizatora. #17 śruba dokręcona na maksa - tydzień temu rozbierałem,żeby to wszystko samemu przejrzeć.. a końcówki stabilizatora to co masz na myśli? miejsce przykręcenia łączników? łączniki miałem tak mocno przykręcone, że złamałem klucz przy odkręcaniu.. #18 A na przegubach kulistych drążków stabilizatora luzów nie ma? #19 powoli. w astrze jest jeden drążek, a przeguby są w łącznikach stabilizatora - wszystko sztywne. łączniki jak i większość części mam wymienioną oprócz sworznia od strony pasażera, tulei wahaczy i gum sanek #20 sprawdz gumy na stabilizatorze Please add exception to AdBlock for If you watch the ads, you support portal and users. Thank you very much for proposing a new subject! After verifying you will receive points! Qwet 17 May 2009 19:39 133433 #1 17 May 2009 19:39 Qwet Qwet Level 33 #1 17 May 2009 19:39 Witam Od jakiegoś czasu jeżdżę Fordem Mondeo MK3 napędzanym dwulitrowym ropniakiem z common rail. Na początku silnik sprawował się świetnie, nie było absolutnie żadnych kłopotów. Zapalał od razu w największych mrozach, nigdy nie gasł bez powodu i miał przyspieszenie rakietowe Jednak kilka miesięcy temu zaczęły się problemy. Silnik nadal uruchamia się bez problemu i ani razu jeszcze się nie wyłączył, ale jednak coś jest nie tak. Samochód coraz bardziej "smrodzi" nawet na małym gazie i coraz gorzej ciągnie. Do tego silnik pracuje nierównomiernie, na równym gazie mam wrażenie że się przydławia - 2 sekundy ciągnie, kolejne 2 sekundy przyhamowuje i tak w bez przerwy. Już pomijam to, że ludzie jadący za mną nic nie widzą - najgorszy jest ten zanik mocy Dzisiaj podjeżdżałem pod długą górkę, prędkość 70km/h, 4 bieg, 2500obr/min, pełen gaz, a samochód nie przyspieszał Kiedyś na 4 biegu to jeszcze ostro wciskał w fotel, a teraz prawie nic Nic nie daje wkręcanie powyżej 3tys, ba, na wyższych obrotach jest jeszcze gorzej. Najwięcej da się jechać 140-150km/h, przy czym za samochodem ciągnie się chmura czarnego dymu. Najciekawsze jest to, że z wtryskiwaczami jest wszystko ok, bo jeszcze nie widzę "migającej sprężynki". Nie mam pomysłu co to może być... Jestem załamany tą sytuacją Może ktoś wie co może być nie tak? Proszę o podanie najprawdopodobniejszych przyczyn i co mogę sprawdzić zanim wybiorę się na diagnostykę. Z góry dziękuję za zainteresowanie moim problemem. #2 17 May 2009 19:58 KILLER OOL KILLER OOL Level 12 #2 17 May 2009 19:58 Wszystkie filtry oczywiście wymienione? #3 17 May 2009 20:21 Qwet Qwet Level 33 #3 17 May 2009 20:21 Tak, filtr powietrza i paliwa są wymieniane w terminach podanych w manualu. Nie ruszam tylko filtra przeciwpyłkowego w nawiewie, ale to chyba nie ma nic do rzeczy.. ? #4 17 May 2009 20:24 kwok kwok Level 39 #4 17 May 2009 20:24 migająca sprężynka nie informuje o sprawności całego wtryskiwacza tylko o jego niesprawności elektrycznej a odnośnie problemu to myślę że końcówki wtryskiwaczy kaput (część mechaniczna wtryskiwacza) #5 17 May 2009 20:42 marek1977 marek1977 Level 33 #5 17 May 2009 20:42 Pęknięta rura intercoolera. Idzie od egru od intercoolera. #6 17 May 2009 20:44 kwok kwok Level 39 #6 17 May 2009 20:44 marek1977 wrote: Pęknięta rura intercoolera. Idzie od egru od intercoolera. fakt - też warto sprawdzić jak pracuje na wolnych? #7 17 May 2009 20:47 awrukaj1 awrukaj1 Level 11 #7 17 May 2009 20:47 Cześć,masz najprawdopodobniej pęknięty przewód doładowania ,który znajduje się przy kolektorze dolotowym, bo to najczęstsza usterka lub sprawdź cały układ od turbiny do kolektora dolotowego czy nie jest widoczny wyciek oleju z przewody przy kolektorze -znajduje się z lewej strony przy chłodnicy jak stoisz przodem do auta,wymień go ,powinno pomóc. #8 17 May 2009 21:06 Qwet Qwet Level 33 #8 17 May 2009 21:06 Na wolnych obrotach pracuje idealnie równiutko. Na postoju trzyma 800 obrotów, a w czasie jazdy na luzie trochę więcej. Mogę bez problemu jechać na 3 biegu bez gazu - silnik twardo utrzymuje obroty 800-900. Przy ruszaniu z 1 biegu całkiem bez gazu, gdy po puszczeniu sprzęgła obroty zejdą do 700, silnik od razu sam wchodzi na 1100 i chwilę potem stabilizuje właśnie na 800-900. W zasadzie podczas jazdy w okolicach 800-1200 na 1-3 biegu silnik zachowuje się dobrze. Tragedia zaczyna się po wyjechaniu na kawałek prostego asfaltu. Aż mi wstyd się gdziekolwiek pokazywać, wszędzie gdzie przejadę ludzie oglądają się co to za ursus zostawia takie kupy dymu Postaram się jak najszybciej sprawdzić te kanały dolotowe turbiny. Dzięki za odpowiedzi Daliście mi trochę nadziei #9 17 May 2009 21:12 marek1977 marek1977 Level 33 #9 17 May 2009 21:12 Jeden cybant od dołu i jeden od góry. wyjmij i obejrzyj rurę bo nie zawsze można namacać pęknięcie. #10 18 May 2009 12:56 Qwet Qwet Level 33 #10 18 May 2009 12:56 Jest jeszcze jedno pytanie. Ostatnio miałem też kłopot ze stukaniem silnika, coś w rodzaju spalania stukowego w starych, wysłużonych mercedesach 200 D. Zdarza się to na niższych obrotach, poniżej 1500. Najczęściej przy ruszaniu z miejsca gdzieś tam pod maską da się słyszeć pojedynczy, bardzo silny stuk. Do tego ciągle słyszę mniejsze stuki, powtarzające się nieregularnie, a czasem regularnie na ucho jeden stuk na obrót wału, czasem dwa. Takie stuki występują gdy jadę gdzieś dalej, więc pomyślałem że to może być wina paliwa z innych stacji, tj. chrzczonego. Czy moje przypuszczenia są słuszne? Może to być wina paliwa, czy raczej zużytych wtrysków? #11 18 May 2009 13:31 marek1977 marek1977 Level 33 #11 18 May 2009 13:31 Nie przychodzi mi nic do głowy :/ #12 18 May 2009 16:40 kwok kwok Level 39 #12 18 May 2009 16:40 jeśli lałeś trefne paliwo to wtryski mogą być już do d... więc nie zaszkodzi ich sprawdzić #13 20 May 2009 22:13 GASMO GASMO Level 2 #13 20 May 2009 22:13 Stuki podczas pracy silnika moga byc spowodowane wieszaniem sie wtryskiwaczy kopcenie rowniez a zatym i brak mocy #14 20 May 2009 22:43 galernik79 galernik79 Level 15 #14 20 May 2009 22:43 GASMO wrote: Stuki podczas pracy silnika moga byc spowodowane wieszaniem sie wtryskiwaczy kopcenie rowniez a zatym i brak mocy odepnij wtyczkę od przepływomierza powietrza i zobacz co się dzieje jak przestaje dymić to go wymień #15 20 May 2009 22:53 pachnies pachnies Level 15 #15 20 May 2009 22:53 Dymienie i spadek mocy to wina wyłącznie ciśnienia tyrbo, wystarczy ścisnąć gumowy wąż wchodzący na wlot i dać w podłogę jak puchnie ci pod ręką to masz problem tyrbo z głowy, bo to nie to chyba że nie puchnie znaczy że nie ładuje wtedy sprawdzić szczelność kanałów dolotowych #16 20 May 2009 23:03 d_a_f d_a_f Level 11 #16 20 May 2009 23:03 mi sie wydaje ze wtryski jak stuki brak mocy i kopci nie przepala paliwa do konca #17 22 May 2009 19:39 Qwet Qwet Level 33 #18 22 May 2009 21:31 marek1977 marek1977 Level 33 #18 22 May 2009 21:31 marek1977 wrote: Jeden cybant od dołu i jeden od góry. wyjmij i obejrzyj rurę bo nie zawsze można namacać pęknięcie. jak byś się mnie posłuchał kilka dni temu to byś już dawno rozwiązał problem. #19 23 May 2009 13:33 Qwet Qwet Level 33 #19 23 May 2009 13:33 Pierwsze co sprawdziłem to właśnie tą rurę. Nie wiem o co ci chodzi. W każdym razie dzięki za wskazówkę. #20 24 May 2009 09:54 Kaerf Kaerf Level 2 #20 24 May 2009 09:54 Podobne objawy mam w swoim TDCi z 2003 roku. Straszne kopcenie oraz szarpie przy zdejmowaniu nogi z gazu. Pisałem juz o tym na jedny forum poświęconym Fordowi. Zaznaczyłem na zdjęciach miejsce awarii. Taki kawałek węża zbrojonego w serwisie Forda w Rybniku kosztuje 230 złotych. W moim przypadku to jest cześć oznaczona nr 21. Co widać na ostatnim schemacie. Czekam na cześć która ma być w środe, postaram się w czwartek napisać czy wymiana pomogła. #21 24 May 2009 13:55 Qwet Qwet Level 33 #21 24 May 2009 13:55 No tak, tylko że u ciebie to jest tylko szpara. U mnie ta rura jest rozerwana na połowie długości Też zamówiłem nową, powinni mi przysłać w ciągu tygodnia. Na razie samochód stoi w garażu, nie chcę nigdzie jeździć bo aż wstyd ciągnąć za sobą czarną chmurę... A poza tym samochód nie chce przyspieszać, można jechać najwyżej na 5 biegu. No i pali mi prawie 8 litrów #22 24 May 2009 14:59 marek1977 marek1977 Level 33 #22 24 May 2009 14:59 W drugim przypadku też cała para idzie w gwizdek, czyli to co wyprodukowała turbina idzie w atmosferę. Co do czarnej chmury to jak wymienisz tą rurę to zanim go przegazujesz to wyjedź powolutku jak najdalej na wolnych obrotach od miejsca zamieszkania bo cała sadza która sie uzbierała przez ten czas spowoduje taką chmurę że kapcie ci spadną z wrażenia Będzie prawdziwa zasłona dymna. NIE RÓB TEGO W GARAŻU!!! #23 24 May 2009 18:57 Itek Itek Level 20 #23 24 May 2009 18:57 To prawda po takiej awarii zawsze kopci ale potem będzie dobrze #24 24 May 2009 19:40 Qwet Qwet Level 33 #24 24 May 2009 19:40 Kopcić sobie może, ale niech nie jedzie jak mercedes 200D... Czy po wymianie wciskanie w fotel będę miał od razu, czy też muszę poczekać? Przeczytałem, że na samo kopcenie jest sposób - zatkać rurkę EGR. Przy okazji że miałem wszystko odkręcone, już przygotowałem sobie specjalną blaszkę którą założę zamiast uszczelki. Zobaczymy czy po założeniu blaszki komputer wyświetli mi błędy #25 24 May 2009 20:03 Itek Itek Level 20 #25 24 May 2009 20:03 EGR nie jest powodem kopcenia nie ma powodu by go zatykać .To ta dziura stanowi problem jak założysz przewód autko będzie śmigało odrazy. Powód to brak powietrza w komorze spalania tz. że źle przebiega spalanie w cylindrze bo brak tlenu co za tym idzie że nie wszystkie cząsteczki paliwa się nie spalają i w postaci sadzy wydobywają się z rury wydechowej co stanowi czarny dym i to tylko tyle #26 24 May 2009 20:35 Qwet Qwet Level 33 #26 24 May 2009 20:35 Podstawy zasady działania diesli znam Rozumiem mniej więcej o co tam chodzi. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Skoro komputer ma czujnik ciśnienia doładowania i na bieżąco utrzymuje stały skład mieszanki paliwa z powietrzem, to dlaczego mimo kontroli składu mieszanki silnik kopci? #27 24 May 2009 21:07 Itek Itek Level 20 #27 24 May 2009 21:07 Skoro komputer ma czujnik ciśnienia doładowania i na bieżąco utrzymuje stały skład mieszanki paliwa z powietrzem, to dlaczego mimo kontroli składu mieszanki silnik kopci? W tym momencie czujnik ciśnienia doładowania widzi stan rzeczywisty jaki jest . Ciśnienie doładowania zero i taki sygnał idzie do kompa a komp na to tryb awaryjny po to aby kierowca mógł dojechać do najbliższego warsztatu. Lepsze to niż szlaban i laweta. #28 24 May 2009 22:09 Qwet Qwet Level 33 #28 24 May 2009 22:09 Tryb awaryjny? Myślałem że wtedy zapalają się żółte kontrolki... Myślałem nad tym dlaczego tak kopci i doszedłem do wniosku, że skoro nie ma ciśnienia doładowania to przez EGR wchodzą spaliny bez oporów, więc kopci bardziej. Czy to jest prawdopodobna przyczyna? A co do zatykania EGR - na innych forach czytałem że po zatkaniu samochód przestaje kopcić. Może rzeczywiście coś w tym jest.. ? #29 24 May 2009 23:02 Itek Itek Level 20 #29 24 May 2009 23:02 EGR służy po to żeby obniżyć temperaturę spalania w cylindrze potem wyniku tego w katalizatorze dopalają się szkodliwe składniki dla ekologi . Kto nie stawia na ekologie to zamyka blaszką ten EGR. Jak się przypatrzysz to EGR jest otwarty tylko na wolnych obrotach przy nagrzanym silniku ,przy jednakowej prędkości czyli stałej . Przy dodawaniu gazu jest zawsze zamknięty dlatego że jest potrzebny tlen do spalania a nie dwutlenek w zasadzie sterowany jest zawsze powietrzem lub napięciem w stanie spoczynku jest zawsze zamknięty. W niktórych układach się nie da ociąć egr poniewaz przepływomierz cały czas mierzy ile powietrza idze do silnika i na podstawie tego jest wyliczona dawka spalin czyli otwarcia egr jak tego nie ma czyli spalin to pali czek i błąd w eku #30 25 May 2009 18:31 Qwet Qwet Level 33 #30 25 May 2009 18:31 Słuchajcie, dzisiaj wymieniłem rurkę na nową. Samochód odpaliłem w garażu - zapalił od razu, pochodził 2 sekundy i zgasł. Potem nie dało się go uruchomić Dopiero po kilku minutach spróbowałem znowu i silnik (ledwo) zaskoczył, postukując, a potem już zaczął chodzić równomiernie. Drzwi garażu miałem zamknięte i zanim zdążyłem zareagować wokół mnie zrobiło się CZARNO Szybko otworzyłem drzi garażu żeby się nie udusić i wyjechałem na wolnych obrotach gdzieś z dala od cywilizacji (mieszkam na wsi), ciągnąc za sobą kupę dymu. Potem stanąłem na skraju lasu, poczekałem aż silnik już się nagrzeje (ze względu na turbinę) i zacząłem lekko podgazowywać. Wokół zrobiła się niezła zasłona dymna Ale po minucie już przestawał kopcić, nawet po podgazowaniu do 3000obr. Zaraz pojechałem na kawałek prostej i na 3 biegu przegazowałem... Przeżyłem szok. Wcisnęło mnie w fotel, a na liczniku zaraz pojawiło się 90kmh Niedawno jeszcze żółw, a teraz zapieprza jak "królik po koksie" Wydaje mi się, że jest jeszcze silniejszy niż kiedyś, ale chyba tylko mi się wydaje, biorąc pod uwagę jak długo jeździłem mając pod maską 45koni. W każdym razie jestem bardzo zadowolony Kosztowało mnie to tylko 200zł za rurkę, a w aso zapłaciłbym pewnie 3 razy więcej za zdiagnozowanie problemu Jeszcze raz dzięki za pomoc Itek wrote: W niktórych układach się nie da ociąć egr poniewaz przepływomierz cały czas mierzy ile powietrza idze do silnika i na podstawie tego jest wyliczona dawka spalin czyli otwarcia egr jak tego nie ma czyli spalin to pali czek i błąd w eku A u mnie w MK3 jest taki czujnik? Widziałem że na EGR siedzi wtyczka z 3 złączami. Jak rozpoznać zepsutą maglownicę? Jakie są pierwsze objawy? Czy moja przekładnia wymaga już naprawy, czy mogę jeździć dalej? Takie pytania krążą nam po głowie, gdy zauważymy problem z układem wspomagania kierownicy w naszym aucie. Bywa, że o takich problemach informuje nas dopiero mechanik przy okazji wymiany innej części w samochodzie. Dlatego poniżej postaram się przybliżyć jak działa maglownica objawy i przyczyny zepsutych maglownic. Na początku chciałbym zaznaczyć, że nie każda maglownica nadaje się od razu do naprawy. Bywa, że usterka jest na tyle mało poważna, że można z nią jeździć. Jednak w wielu przypadkach, warto natychmiast podjąć działania naprawcze. Być może wydaje Ci się, że samodzielne zdiagnozowanie, czy z maglownicą coś się dzieje jest trudne i wymaga specjalistycznej wiedzy. To nie prawda. Wystarczy tylko przeczytać poniższy tekst, a zobaczysz, ze to wcale nie jest takie trudne. 90% objawów zepsutej maglownicy da się usłyszeć lub wyczuć – bez schylania pod auto. Na tym etapie nie musisz nawet wiedzieć jakiego rodzaju masz przekładnie, ale gdybyś jednak chciał wiedzieć na ten temat nieco więcej wróć do naszego artykułu na temat budowy maglownicy. Ale od początku, wróćmy do usterek przekładni. Zacznijmy od najczęściej spotykanych. Objawy zepsutej maglownicy. Wyciek płynu wspomagania Wycieki płynów z układu wspomagania, to najbardziej oczywisty objaw zepsutej maglownicy. Wycieki jakichkolwiek płynów z naszego auta są bardzo niebezpieczne dla jego prawidłowego działania. Przyjmijmy, że płyny, które krążą w silniku są niczym krew dla człowieka. Jeśli jej zabraknie może dojść do tragedii. Bardzo ważnymi kwestiami są także aspekty związane z ekologią i bezpieczeństwem. Dlatego każdy wyciek płynów musi zostać sprawdzony, posprzątany i usunięty. Zaniedbanie tego obowiązku może nas słono kosztować! Nawet do 1500 zł mandatu lub kara nagany. Proszę zatem o zachowanie podstawowej higieny obchodząc się ze swoimi samochodami. Wracając do tematu, przyczyn wycieku płynów jest kilka: Ubytek płynu wspomagania Warto, od czasu do czasu, zajrzeć pod maskę naszego samochodu i sprawdzić poziomy wszystkich płynów, w tym płynu wspomagania. Jeśli podczas okresowej kontroli okaże się, że jego poziom spadł, może być to pierwszy objaw, że coś dzieje się z naszym układem wspomagania. W takim przypadku należy zgłosić się do mechanika lub we własnym zakresie wjechać na kanał i spróbować zlokalizować miejsce wycieku. Zaczynamy od zbiorniczka płynu wspomagania, idąc dalej za przewodami dochodzimy do pompy wspomagania. Sprawdźmy czy przypadkiem pompa wspomagania się nie poci. Jeżeli zauważymy, że pompa jest mokra mamy pierwszego podejrzanego. Weźmy jednak pod uwagę pogodę, jeśli padał deszcz, wilgoć mogła dostać się do środka i wcale nie jest powiedziane, że czeka nas naprawa pompy wspomagania. Gdy już upewnimy się że nie padał deszcz i pompa jest mokra to znaleźliśmy pierwszego winowajcę. Należy wtedy wymontować ją i uszczelnić. Jeśli na pompie wspomagania nic złego się nie dzieje, musimy szukać dalej. Idziemy więc do naszej maglownicy. Maglownica się poci Co w ogóle oznacza pocenie maglownicy? To nic innego jak delikatne przeciekanie z uszczelniaczy, maglownica wygląda wtedy jakby była mokra. Przypominam jednak, że zabawę w Sherlocka Holmesa lepiej zostawić na słoneczny dzień. Najczęstszą przyczyną pocenia się maglownicy są zużyte lub sparciałe ze starości uszczelniacze. Nie trzymają już swoich parametrów, przez co płyn wspomagania wydostaje się na zewnątrz. Drugim powodem pocenia się może być uszkodzenie korpusu. Zarysowanie lub pęknięcie – to także powód cieknięcia. Dlatego ważne jest dokładne sprawdzenie maglownicy pod kątem takich pęknięć. Maglownice montowane są tuż nad ziemią, dlatego bardzo często są dość mocno zabrudzone. Warto wyposażyć się w szmatę i ciepłą wodę, by choć odrobinę oczyścić przekładnie i mieć lepszą widoczność. Wyciek z maglownicy Jeżeli zauważymy, że maglownica jest bardziej mokra, a nie tylko spocona, może to oznaczać, że doszło do poważniejszego uszkodzenia uszczelniaczy i nastąpił wyciek z maglownicy. W takiej sytuacji powinniśmy jak najszybciej zareagować. Wycieki spowodowane są przez znaczne uszkodzenie korpusu lub listwy maglownicy. Powodami takiego wycieku mogą być:- dostanie się opiłków metalowych do układu wspomagania,- uszkodzenie mechaniczne korpusu maglownicy,- zardzewiała listwa, - uszkodzenie uszczelniaczy ciśnieniowych. Taka awaria wymaga już fachowej ręki i nie zaleca się naprawy we własnym zakresie. Potrzebne są do tego specjalistyczne uszczelniacze olejowe, które wytrzymają ciśnienie do 150 barów. Wyciek z wałka rozdzielacza przekładni kierowniczej To ostatni powód, dla którego może wyciekać płyn z układu kierowniczego. Wałek rozdzielacza to część, do której mocuje się drążek kierowniczy. Na tym wałku zamontowany jest rozdzielacz płynu wspomagania. Podaje on płyn raz na jedną stronę, raz na drugą. W zależności od tego, w którą stronę chcemy skręcać. Na rozdzielaczu elementami, które uszczelniają płyn pod wysokim ciśnieniem są teflony uszczelniające. Działają one na takiej samej zasadzie jak pierścienie na tłokach w cylindrze silnika spalinowego. Jeśli dojdzie do zużycia tych telefonów, to pojawia się nam wyciek z górnej części maglownicy. Jedyną radą w takiej sytuacji jest, podobnie jak w przypadku innych wycieków, rozebranie przekładni i wymiana ww. uszczelniaczy. Sprawdźmy, co jeszcze może świadczyć, że nasza maglownica wymaga naprawy. Stuki maglownicy O stukaniu w maglownicy pisałem już wcześniej tutaj, ale chcę dodać jeszcze kilka kwestii, które nie były tam poruszone. Stukanie w układzie kierowniczym może mieć wiele przyczyn - od wyrobienia się zębów na listwie maglownicy aż po luzy w krzyżakach na kolumnie kierownicy. Objawów tych nie sposób przeoczyć, choćby dlatego, że są one bardzo uciążliwe podczas użytkowania auta. Warto zatem przybliżyć charakterystykę i prawdopodobne źródła stukania. Stuki na kierownicy Jeśli podczas skręcania kierownicą, słyszymy charakterystyczne stukanie lub przeskakiwanie kierownicy, to z całą pewności dzieją się złe rzeczy :) Wow, odkrycie godne nagrody Nobla :) Powodów, jak zwykle, może być kilka. Najczęściej jednak wina leży po stronie wyrobionych tulejek prowadzących, które mają za zadanie utrzymać listwę w odpowiedniej pozycji. Gdy są wyrobione na listwie pojawia się luz i podczas skrętu kierownicą listwa będzie się przesuwać i „uderzać” o korpus, wydając charakterystyczny dźwięk. Usterka ta dodatkowo, może spowodować zużycie kamienia dociskowego. On z kolei ma za zdanie docisnąć wałek atakujący do zębnika listwy. Jeśli docisk się poluzuje i zęby nie będą pracować ściśle do siebie przylegając, możemy odczuwać delikatne stuknięcia. Powyższe objawy zużycia mogą spowodować najgorszą do naprawy usterkę, czyli wyrobienie się zębów na listwie i na wałku atakującym. Ciągnie to za sobą dodatkowe, często niemałe w porównaniu do regeneracji, koszty. Listwę zawsze można wymieniać, jest to koszt rzędu 150 – 300 zł. Natomiast wymiana wałka atakującego jest równoznaczna z zakupem nowej przekładni. Dlatego warto już na samym początku po zauważeniu tych objawów w maglownicy zastanowić się nad podjęciem akcji naprawczej. Luz w układzie kierowniczym Jeśli podczas delikatnego skręcenia kierownicą, koła nie odpowiadają skrętem, to potocznie mówi się, że mamy luz na kierownicy. Najprostszym sposobem na usunięcie takich luzów jest dokręcenie docisku przekładni. UWAGA! Jeśli zrobi się to nieprecyzyjne, można doprowadzić do uszkodzenia zębów na listwie. Pisałem o tym kilka linijek wcześniej. Nie tylko zbyt duży luz psuje nasze maglownice, ale także zbyt mocne dociśnięcie. Warto zwrócić uwagę, że zęby te wyrabiają się w różnym tempie i miejscu. Najczęściej jednak pojawiają się na środku listwy, ponieważ na ogół tam znajduje się kierownica. Przecież nikt jadąc 90 km/h nie skręca o 90stopi :) wykonujemy wtedy bardzo małe ruchy w obrębie środkowej pozycji kół. Dlatego podczas kasowania luzów na maglownicy warto obrócić kołami maksymalnie w jedną i w drugą stronę, by mieć pewność, że na skrajnych pozycjach nie jest za ciasno i można lekko obracać kierownicą. Stuki na nierównościach Stuki maglownicy, które występują podczas jazdy na nierównościach mogą nie być do końca związane z maglownicą. Warto sprawdzić stan końcówek drążków kierowniczych. Jeśli są one wyrobione, może być wtedy odczuwalne stukanie przenoszone przez cały układ kierowniczy. Drugim elementem, na który zwróciłbym uwagę są łączniki drążka stabilizacyjnego. Wiem z własnego doświadczenia, że jeśli łączniki stracą już swoje właściwości, to wjeżdżając nawet na najmniejszą nierówność na drodze, mamy wrażenie (po dźwięku wydobywającym się spod auta), że za chwile urwie się nam koło. Luz międzyzębny Temat już omówiony przeze mnie wcześniej, ale przypomnę jeszcze raz. Jeżeli wyrobią się nam zęby na listwie i na wałku atakującym, to powstaje pomiędzy nimi wolna przestrzeń, nazywana luzem międzyzębnym. Jest on możliwy do skasowania, ale tylko do pewnego stopnia (opis powyżej). Jeśli po skasowaniu luzu na maglownicy wróci ten sam problem, jest duże prawdopodobieństwo, że naszej maglownicy skończył się okres użyteczności. Blokuje kierownicę w jednym miejscu Powodem blokowania kierownicy, tylko w danym położeniu, może być wyrobienie się zębów lub całkowite ich wyłamanie. Takie przypadki też się zdarzają, rzadko bo rzadko, ale widzieliśmy już nie jedną usterkę. Nie wspomniałem wcześniej o korozji, która często przyczynia się do zbyt wczesnego zużycia maglownicy. Dzieje się tak, gdy podczas montażu źle zabezpieczymy osłony gumowe mocowane pomiędzy przekładnią kierowniczą a drążkami kierowniczymi. Należy pamiętać o wymianie tych osłon jeśli są one dziurawe lub za niedługo mogą się przedziurawić. Gdy dostanie się wilgoć lub woda, która będzie stała w środku przekładni, możemy być pewni, że czeka nas wizyta u regeneratora maglownic. Rdza powoduje wżery w zębach, które uszkadzają pozostałe zęby i przez to, w niektórych miejscach możemy odczuwać blokowanie się kierownicy. Brak wspomagania kierownicy Jeżeli nie ma wspomagania kierownicy, najprawdopodobniej będzie to objaw awarii na układzie wspomagania. Za wspomaganie hydrauliczne odpowiada pompa generująca ciśnienie płynu wspomagania. Jeżeli posiadamy auto, które wyposażone jest w tak zwany system EPS, czyli elektryczne wspomaganie kierownicy, to właśnie silnik elektryczny jest odpowiedzialny za wspomaganie. Rozróżniamy EPS montowane na kolumnie kierowniczej (mamy wtedy maglownicę mechaniczną) lub EPS wbudowany w maglownicę. Budowy takich rozwiązań są różne w zależności od marki, modelu i przeznaczenia samochodu. Inaczej będą zbudowane w samochodach miejskich a inaczej w większych SUVach. Dlatego dalszy wpis podzielę na dwa przykłady - układ hydrauliczny i układ elektryczny. Brak wspomagania w jedną stronę Jeżeli nie mamy wspomagania tylko w jedną stronę w przekładni hydraulicznej, to z pewnością uszkodzony został rozdzielacz na wałku atakującym. Rozdzielacz, jak już pisałem, ma za zadanie przekazywać płyn wspomagania w odpowiednią stronę. Dlatego jeśli w jedną stronę kręcąc kierownicą wszytko jest OK, a przy kręceniu w drugą stronę nie czujemy, że wspomaganie działa, to właśnie uszkodzony będzie rozdzielacz. W maglownicach elektrycznych natomiast silnik kręci się w jedną i w drugą stronę i jeśli to on byłby uszkodzony, nie działałby w ogóle. Dlatego przyczyn szukałbym w czujniku skrętu lub w niektórych wypadkach w czujniku położenia wałka atakującego. Element ten daje sygnał do silnika elektrycznego, w którą stronę i o ile ma się kręcić. Jeśli czujnik ten jest uszkodzony, to po prostu może nie dawać informacji, że akurat teraz skręcamy i silnik elektryczny na przekładni nie zadziała. Wspomaganie chodzi ciężko Przy hydraulicznych układach, skutkiem objawu ciężkiego działania wspomagania jest słaba wydajność pompy wspomagania. Jeżeli zatarła się pompa lub wybrany został korpus na pompie, to nie będzie ona w stanie dawać takiego ciśnienia jak powinna. Przez to ciśnienie na samej przekładni będzie mniejsze i siła z jaką układ wspomaga kręcenie kierownicy zmniejszy się. Najprościej mówiąc będziemy musieli mocniej kręcić kierownicą. Warto w takim wypadku zweryfikować pompę. Jeśli rzeczywiście został wybrany korpus i do układu dostały się opiłki metalowe konieczne jest czyszczenie całego układu. Pominięcie wymiany całego płynu może doprowadzić do zarysowania korpusu od środka przekładni, co wiąże się z dodatkowymi kosztami związanymi z naprawą samej maglownicy. W przypadku elektrycznych maglownic objaw ten może oznaczać, że albo spalił się silnik elektryczny, albo zepsuł się czujnik położenia skrętu, który nie daje sygnałów do komputera sterującego. Może też wystąpić jakiś błąd w samym komputerze, ale takie błędy na szczęście zapisują się i poprzez podpięcie komputera diagnostycznego do auta można je odczytać i zweryfikować powód braku wspomagania. Wspomaganie chodzi za lekko Co dziwne, ale wspomaganie, które chodzi za lekko też jest objawem zepsutego układu wspomagania. Omówię teraz układ hydrauliczny wspomagania kierownicy. Tutaj podobnie, jak w przypadku braku wspomagania szukałbym powodu w pompie wspomagania. W pompie może zaciąć się zawór przelewowy, który ogranicza ciśnienie. Jeżeli do tego dojdzie, to pompa może dawać za duże ciśnienie, co w konsekwencji może zarówno rozerwać samą pompę jak i uszkodzić elementy w maglownicy. Na pierwszą linię ognia, podczas zbyt dużego ciśnienia, pójdą uszczelniacze. Spowoduje to wyciek. Gdy wycieknie płyn wspomagania zatrzemy pompę. I niczym efekt domina pociągnie to za sobą konieczność wymiany całego układu wspomagania w aucie. Raczej nie muszę wspominać, że to nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy. Objawy zepsutej maglownicy – podsumowanie To są wszystkie podstawowe objawy zepsutej maglownicy. Jeśli chcesz wiedzieć co dokładnie stało się z Twoją przekładnią kierowniczą to zapraszam Cię do kontaktu. Możesz do nas zadzwonić i skonsultować problem. A my postaramy się rozwiać Twoje wątpliwości. Poniżej link do strony kontaktowej. KONTAKT Pozdrawiam,Michał, MotoREMA

mondeo mk3 stuki na nierównościach